Zespół Szkół Ekonomicznych
noflash
Zespół Szkół Ekonomicznych im.K.K. Baczyńskiego w Przemyślu
e-mail: zseprzem@poczta.onet.pl | phone 16-678-33-02

Praktyki z Paderborn

Sprawozdanie z praktyk odbytych w mieście Paderborn w dniach od 5 lipca do 9 sierpnia.

Praktykanci:
Marek Tyczka i Tomasz Żurawski
z Przemyśla

5 lipca 2003

Potwornie zmęczeni wyczerpującą jazdą, w końcu dotarliśmy na miejsce. Podróż trwająca 22 godziny, kłopoty na granicy, kontrole policji i do tego uciążliwy upał znacznie utrudniały dotarcie do celu. Ale w końcu o godzinie 5.30 dotarliśmy na miejsce. Krótko mówiąc najgorsze mieliśmy za sobą :-) Teraz czekał nas prawdziwy raj na ziemi, bo wkrótce okazało się, że naszymi gospodarzami będą siostry zakonne. Już po kilku godzinach poznaliśmy nasze prawa i obowiązki pobytu w internacie: Kuchnię i pokój utrzymywać w czystości - brzmiał główny postulat. Całe prawo mieszkaniowe pisane w języku niemieckim przetłumaczyliśmy na język polski. "To dla gości" tłumaczyła się siostra zakonna. Wkrótce okazało się, iż przetłumaczony tekst przydał się nie tylko nam.


6 lipca 2003

W niedzielę zostaliśmy zaproszeni na obiad do domu naszego opiekuna Pana Christopha Springera. Dania przygotowane przez żonę pozwoliły nam powrócić myślami do domu. Podczas obiadu rozmawialiśmy na różne tematy związane głównie z praktykami oraz celem dalszego ich przeprowadzania. Wymiana zdań i poglądów naprawdę może dużo nauczyć. Czas spędzony razem z niemiecką rodzina wspominamy mile i często powracamy w rozmowach do tamtych chwil. Po obiedzie spotkaliśmy się z naszym niemieckim kolegą i wspólnie wybraliśmy się na basen.


7 lipca 2003

Poniedziałek - pierwszy dzień praktyk... Zostaliśmy bardzo miło przywitani w Ludwig Erhard Berufskolleg w klasie BB1A. Po przedstawieniu szybko nawiązaliśmy nowe znajomości i znaleźliśmy wspólny język. Do klasy uczęszczają uczniowie w różnym wieku. Szkoła kształci w kierunku zawodowym. Zajęcia odbywają się dwa razy w tygodniu: w poniedziałki i środy, w pozostałe dni uczniowie pracują w różnych firmach, otrzymując wynagrodzenia. Lekcje kończą się o 13. Następnie naszym miejscem docelowym był Urząd Miasta. To właśnie tutaj przebiegały nasze praktyki.


8 lipca 2003

Kolejny dzień praktyk minął dobrze, choć nie ukrywamy, że był wyczerpujący. Nasza praca w biurze polegała miedzy innymi na tłumaczeniu tekstów z zakresu administracji i zarządzania.
Musimy przyznać, iż każde biuro jest doskonale wyposażone. W Urzędzie Miasta panuje miła atmosfera, każdy się uśmiecha, opowiada jakąś historyjkę ze swojego życia, a szczególnie interesują się miastem, z którego pochodzimy. Po praktykach wyruszyliśmy na miasto, żeby, co nieco pozwiedzać.


9 lipca 2003

Znowu szkoła. Dzisiaj na zajęciach szczególnie naszą ciekawość wzbudził wykład Pana Biehla z lekcji polityki na temat: Integracja Europejska przyszłością naszego kontynentu. Wykład prowadzony w języku niemieckim sprawiał nam niekiedy spore trudności, ale główna myśl została doskonale zrozumiana. Sporo mogliśmy na ten temat powiedzieć, gdyż integracja europejska jest nam coraz bliższa. Szczególną ciekawość u niemieckiego wykładowcy wzbudziły wyniki referendum przystąpienia do UE w Polsce. Jedyną trudnością niestety była bariera językowa.


10 lipca 2003

Przed nami stało kolejne zadanie. Otrzymaliśmy książkę, która zawierała informacje o rodzajach podatków i sposobach ich obliczania. Jednym słowem cały system podatkowy obowiązujący w Niemczech. Temat nam bardzo dobrze znany, ponieważ w naszym mieście odbywaliśmy już praktyki w Urzędzie Miasta i w Bankach. Wiemy o tym, że informacje dotyczące przychodów i rozchodów oraz danych osobowych, są objęte ochroną.


11 lipca 2003

Piątek był dniem, który bardzo szybko minął. Praca w Urzędzie Miasta podobnie jak i w innych urzędach, trwała tylko do godziny 12. Wreszcie oczekiwany weekend! Można dłużej sobie pospać i ta włąśnie myśl sprawiała nam dużo radości :-)
Wieczór mieliśmy już zaplanowany. Otrzymaliśmy propozycje pójścia na dyskotekę wraz z naszymi nowymi przyjaciółmi ze szkoły. Nawet nie przepuszczaliśmy, że możemy spotkać bratnie dusze. Impreza kręciła się na całego jednak zmęczenie dawało o sobie znać. Podziękowaliśmy za mile spędzony czas i pojechaliśmy do domu.


12 lipca 2003

Sobota jak to w polskich domach bywa, polegała na praniu, sprzątaniu i gotowaniu. Choć dużo brakowało nam do polskiej gosposi, to ciuchy wyprane ręcznie prawie niczym nie odbiegały od tych z pralni. Gorzej było z gotowaniem. Nawet nie przypuszczaliśmy, że żołądek jest organem tak bardzo wrażliwym:-))


13 lipca 2003

"Pamiętaj abyś dzień święty święcił" - brzmi jedno z przykazań. Kierując się tym przykazaniem postanowiliśmy nic nie robić i przespać cały dzień. Można nas było nazwać prawdziwymi śpiochami. Niestety, nasz błogi sen przerwała myśl o gotowaniu. Gdzie są nasze mamy?:-)))



Copyright © 2004-2012 All rights reserved!