Zespół Szkół Ekonomicznych
noflash
Zespół Szkół Ekonomicznych im.K.K. Baczyńskiego w Przemyślu
e-mail: zseprzem@poczta.onet.pl | phone 16-678-33-02

Wycieczka klasy 2b do Warszawy 15-17.10.2007 r.

      W dniach 15 - 17 października 2007 r. całą klasą 2B wraz z wychowawcą panią mgr Lucyną Gajdą, panią wicedyrektor mgr Lucyną Marcol i nauczycielem matematyki panią mgr Dorotą Dybką wybraliśmy się w pełną wrażeń wyprawę do Warszawy. Towarzyszyło nam również 3 uczniów klasy 2d.

      Pierwszego dnia wyruszyliśmy o 6.00 z Przemyśla. Do stolicy dotarliśmy popołudniu. Okazało się tam, że mieliśmy nocować poza Warszawą, w ośrodku harcerskim w Puszczy Kampinoskiej. Kiedy się rozpakowaliśmy, pojechaliśmy zwiedzać. Na naszej liście znalazł się Uniwersytet Warszawski, Stare Miasto. Jako że było dość późno, a cały dzień spędziliśmy w busie, poszliśmy coś zjeść, a następnie pojechaliśmy do Multikina znajdującego się
w Złotych Tarasach. Czas przed seansem spożytkowaliśmy na spacery po centrum, a niektórzy także na zakupy. Wspólnie wybraliśmy z repertuaru kina film pt. "Odważna" z J. Foster w roli głównej. Oglądaliśmy go
z zaciekawieniem. Na nocleg do "Małego Mariociku" (jak później nazwaliśmy ośrodek) wróciliśmy około północy,
ale ostatnie rozmowy ucichły po drugiej.

      Następnego dnia zwiedziliśmy Sejm, spotkaliśmy się z posłem M. Kuchcińskim, zwiedziliśmy Zamek Królewski, Stare Miasto i spędziliśmy czas w Sali Teatru Współczesnego na sztuce "Udając ofiarę". Główną rolą grał B. Szyc, ale na scenie pojawił się także m.in. Z. Suszyński i M. Zakościelny. Sztuka, choć nam wydawała się bardzo zabawna, opowiadała smutną prawdę o człowieku. Po drodze do "Mariociku" zboczyliśmy z trasy i musieliśmy zawrócić, co tylko dało nam więcej czasu na śpiewy, rozmowy i wygłupy.

      Trzeciego dnia mieliśmy zwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego, ale nie chcieli nas wpuścić bez przewodnika. Lekko zawiedzeni odjechaliśmy pod Pałac Kultury. Mieliśmy jeszcze troszkę czasu na spacery po stolicy i musieliśmy się pożegnać z Warszawą. Wcześniej zostawiliśmy za sobą nasz "Mały Mariocik".

Zdjęcia do obejrzenia w Fotogalerii

      To nie był koniec nieoczekiwanych zdarzeń. Kiedy wyjechaliśmy z Warszawy, nasz bus stanął na środku drogi. Najpierw okazało się, że brakło paliwa, a następnie pojawiła się mała awaria. Minęło kilka godzin nim ruszyliśmy dalej. A im bliżej Przemyśla tym później i ciemniej. Pod Lublinem zatrzymaliśmy się jeszcze w "Bidzie" i zjedliśmy bardzo późną kolacją. Później byliśmy na tyle zmęczeni wrażeniami, że było słychać tylko radio samochodowe, odtwarzacze i pojedyncze rozmowy. Do domów wróciliśmy między północą a drugą w zależności, od tego, gdzie kto mieszkał. Następnego dnia odsypialiśmy naszą eskapadę i nauczyciele spotkali nas dopiero w piątek.

      Wycieczka była bardzo udana, pełna wrażeń i przygód. Wiele się nauczyliśmy. Poznaliśmy się bliżej z mniej znanych odsłon i już szykujemy kolejną wycieczkę, której nie możemy się doczekać.

Tekst: Barbara Gęsiorska
Zdjęcia: Bartosz Bachleda

Copyright © 2004-2012 All rights reserved!