Zespół Szkół Ekonomicznych
noflash
Zespół Szkół Ekonomicznych im.K.K. Baczyńskiego w Przemyślu
e-mail: zseprzem@poczta.onet.pl | phone 16-678-33-02

Wycieczka integracyjno-krajoznawcza do Zakopanego - 5-7.X.2011 r.

      Zebrawszy grupę 21 uczniów oraz trzech opiekunów p.Tamarę Binko, p.Katrzynę Gembarzewską oraz
p. Małgorzatę Ciż, trzy klasy w składzie
(3a: Agnieszka Bielech, Diana Kalczkowska, Ewelina Klepacka, Karolina Leszczuch, Iwona Grendus, Bernadetta Kruszyńska,, Ewelina Stadnik, Justyna Turczak, Magdalena Wasyłeczko, Julita Wojtasik, Marcin Hamryszczak,
Piotr Kamiński, Dawid Dratwa, Michał Sałak
3b: Patrycja Sudoł, Paulina Rowińska, Paula Mielniczek, Ewa Paczkowska
3c: Aneta Szpilyk, Aleksandra Grad, Edyta Chodań) postanowiły wyjechać na upragnioną wycieczkę szkolną.

Zdjęcia do obejrzenia w Fotogalerii

      Po dniach niepewności oraz oczekiwania, z lekkim poślizgiem udało się nam wyjechać z Przemyśla o godzinie 9.30 dnia 5-tego października 2011r. Po dość długiej drodze oraz paru przygodach żołądkowych dotarliśmy
do punktu pośredniego naszej wycieczki, a był nim był położony nad Dunajcem Zamek w Niedzicy.
Odważnie, mimo legendy o Białej Damie, postanowiliśmy zwiedzić dobrze zachowane mury tego jakże okazałego zamku (którego drewniane zaczątki pochodzą już z XIII w.). Zamek niedzicki był plenerem wielu filmów między innymi Zemsta, Wakacje z duchami oraz Janosik. Uczniowie podziwiali lochy zamkowe z salą tortur gdzie przetrzymywano i torturowana zbójnika Janosika, który zdołał jednak uciec z niewoli. Uczeń klasy 3a Marcin Hamryszczak - jako waleczny rycerz, nie bojąc się klątw postanowił zmierzyć się z losem i wykrzyczał imię swojej wybranki do wykutej w skale studni. Mówi się, że mężczyzna, który stojąc przy niedzickiej studni wymówi imię ukochanej kobiety mając na sumieniu to i owo, następnego dnia nie znajdzie na swojej głowie ani jednego włoska. Marcin wstał rano z tak samo bujną fryzurą jak dnia poprzedniego dlatego też sądzimy, że sumienie ma czyste.

      Następnym punktem na naszej karcie wycieczki był wietrzny rejs po Zalewie Czorsztyńskim gdzie przedstawiono nam najważniejsze fakty dotyczące powstania zalewu oraz jago roli dla środowiska.
Zadowoleni i uśmiechnięci powędrowaliśmy na zaporę wodną skąd rozciągał się piękny widok na okolice oraz Pieniny. Tam też stanęliśmy nad przepaścią. co widać na zdjęciach. Po zakwaterowaniu w pensjonacie w Białym Dunajcu i domowym posiłku część grupy zażyła kąpieli zdrowotnych na Termach Podhalańskich, a druga część grupy udała się na piesza wycieczkę po okolicy. Celem kąpieli był relaks, natomiast celem spaceru, znalezienie męża Górala dla uczennicy klasy 3a, bądź Górala dwukołowego, a najlepiej Górala na Góralu.

      Kolejny dzień przywitał nas fantastyczną pogodą wprost wymarzoną na pieszą wędrówkę na Morskie Oko. Wyruszyliśmy z Palenicy Białczyńskiej i już po 2,5 h byliśmy na miejscu. Spacer nabrał tempa i czwórka chłopaków zdobyła punkt docelowy jako pierwsza.. Jesienna szata oraz piękne gorące promienie słońca sprawiły, że widok zapierał dech w piersiach. Zgodnym chórem odśpiewaliśmy Sto Lat dla Oli Grad z klasy 3c z okazji 18-tych urodzin a następnie z częścią grupy udaliśmy się na uroczy spacer dookoła jeziora. Po powrocie do pensjonatu i posiłku, obolali i zmęczeni udaliśmy się na krótki odpoczynek. Po "leżakowaniu", kolejnym punktem programu było ognisko i smażenie kiełbaski a następnie kolejny spacer w celach matrymonialnych.

      Zakopane już zaczęło za nami płakać ostatniego dnia naszej wycieczki, gdyż w piątek jesienna aura zmieniła się w niemalże zimową z opadami deszczu oraz lekkiego śniegu. W płaszczach i kurtkach udało nam się wyjechać kolejką na Gubałówkę i zrobić zakupy tuż przy dolnej stacji kolejki. Jednak pogoda popsuła się na tyle,
że po krótkiej naradzie postanowiliśmy zmienić nasze plany. Szybkie odwiedziny w "Domku do góry nogami"
w Zakopanem i już byliśmy w Nowym Sączu w kinie 5D Extreme. Obejrzeliśmy dwa filmy "Tsunami" oraz "Animowaną historię Polski" Tomasza Bagińskiego. Po oszałamiających i niezapomnianych dla niektórych przeżyciach 5D udaliśmy się na smaczny i relaksujący obiad a zaraz po tym prosto do domu. Szczęście
w nieszczęściu gdyż na ul. Grunwaldzkiej w Przemyślu zepsuł nam się bus, którym podróżowaliśmy.

      Przeżycia niezapomniane i plany na zapoczątkowanie cyklicznej wycieczki w Tatry postanowione.

Tekst: Małgorzata Ciż
Zdjęcia: Agnieszka Bielech, Edyta Chodan, Katarzyna Gembarzewska, Karolina Leszczuch, Aneta Szpilyk

Copyright © 2004-2012 All rights reserved!